32 220 35 21 biuro@omegasoft.pl

Każdy wie, że ransomware to plaga, z którą specjaliści od cyberbezpieczeństwa zmagają się od jakiegoś czasu. Wciąż powstają jednak nowe programy szyfrujące dane i żądające okupu. Ostatnio cyberprzestępcy stwierdzili, że, niczym bohaterowie Watch Dogs 2, będą przemierzać ulicę San Francisco. Ten scenariusz w pewien sposób się spełnił, gdyż w zeszły weekend miasto rzeczywiście padło ofiarą ataku hakerów.

Jak zhakowali metro dla okupu?

Profesjonalny cyberatak polegał na włamaniu się do systemów, które służyły zarządzaniem miejskim metrem, a także odpowiadały za wypłaty dla pracowników komunikacji miejskiej. Nieczynne były również biletomaty. Na przystankach i stacjach ekrany wyświetlały komunikat „You hacked, All data encrypted”. Otwarto zatem bramki, by zapobiec totalnemu paraliżowi komunikacyjnemu miasta. Atak miał miejsce 26 Listopada, a dzień później udało się przywrócić działanie części usług. Przyznano, że zastosowane zostało ransomware, a przestępcy zażądali okupu w kwocie 73000$ w bitcoinach.
Eksperci stwierdzili, że aby atak mógł dojść do skutku, jeszcze wiele dni przedtem cyberprzestępcy stosowali socjotechniki i phishing. Chodziło o to, by ktoś z pracowników zainstalował złośliwe oprogramowanie. Zainfekowane zostało 25% komputerów, co wystarczyło, by skutecznie sparaliżować system zarządzający miejskim metrem.

Cyberataki przyszłości

Nie jest to pierwszy, ani zapewne ostatni, tego typu atak. Zdarzały się już bowiem sytuacje, w których stosowano ransomware do podobnych działań. A przecież istnieją również systemy do zarządzania sygnalizacją świetlną czy miejskim monitoringiem. Może zdarzyć się zatem tak, że atak ransomware na systemy zarządzania miastem będzie miał wszelkie znamiona cyberterroryzmu.
Przypadek San Francisco pokazuje, jak ważne dla administracji powinno być cyberbezpieczeństwo. W wielu krajach, w tym w Polsce, ten aspekt bezpieczeństwa mieszkańców jest bagatelizowany. Zapewne będzie tak aż do pierwszego ataku cyberterrorystów.