32 220 35 21 biuro@omegasoft.pl
Dlaczego warto zabezpieczać dane w chmurze?

Dlaczego warto zabezpieczać dane w chmurze?

Dostęp do dokumentów z każdego miejsca na świecie, o każdej porze, z dowolnego sprzętu, a nawet bez instalowania specjalnego oprogramowania – te wszystkie korzyści daje przechowywanie danych w chmurze. Choć kilkanaście lat temu komputer miał dysk twardy o pojemności około 8 GB, a do przenoszenia danych wystarczyło wyposażyć pracownika w 3,5 calową dyskietkę, dziś jest to nie do pomyślenia.

Firmy coraz częściej decydują się na przechowywanie danych w chmurze, co umożliwia sprawną pracę zdalną czy wyjazdy służbowe bez zabierania grubych teczek dokumentacji. To niezwykle wygodne, jednak niesie za sobą pewne zagrożenia. Jak się przed nimi chronić? Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź.

Co to znaczy “dane w chmurze”, czyli jak ta chmura właściwie działa?

Korzystanie z chmury jest proste – wybierasz usługodawcę (np. Microsoft OneDrive, Dysk Google lub Dropbox), zakładasz konto, a następnie przesyłasz pliki, tworzysz je lub edytujesz korzystając z urządzenia podłączonego do Internetu. Czy zastanawiałeś się jednak, gdzie właściwie znajdują się dane, które przechowujesz w chmurze?

Choć z perspektywy użytkownika dane w chmurze znajdują się “w internecie”, w rzeczywistości muszą istnieć gdzieś w formie fizycznej. Twoje pliki są więc udostępniane dla Ciebie z serwerów dostawcy, którego wybrałeś, np. Google lub Microsoftu. Serwery te mają postać olbrzymich centrów danych, w których wydajne komputery i pojemne dyski są sprzężone w jedną sieć. Ta sieć zarządza Twoimi plikami, przetwarza je i utrzymuje ich fizyczne odpowiedniki.

Czy dane w każdej chmurze są tak samo bezpieczne?

Chmura publiczna, prywatna, hybrydowa, a może multicloud? W zależności od fizycznej lokalizacji zasobów i tego, kto jest ich właścicielem, można wyróżnić kilka rodzajów chmur obliczeniowych. Które rozwiązania zapewniają większe bezpieczeństwo?

  • Chmura publiczna

Nie, nie chodzi o to, że każdy może przeglądać dane zamieszczone w takiej chmurze. Tego typu chmura jest “publiczna”, ponieważ zasoby i usługi ze wspólnej puli mogą być wynajęte i dowolnie wykorzystane przez każdego.Usługodawca udostępnia klientom zasoby za odpowiednią opłatę.

Chmury publiczne są najbardziej ekonomiczne – płatność jest naliczana jedynie za zasoby, które aktualnie wykorzystujesz. Jej konfiguracja daje zazwyczaj dużo możliwości, a nie wymaga od firmy utrzymywania własnej, często kosztownej infrastruktury w postaci firmowych serwerów.

Korzystanie z chmury publicznej niesie za sobą jednak obawy o bezpieczeństwo, kontrolę i prywatność danych. Nie masz bezpośredniego wpływu na to, gdzie dane są przechowywane i czy są odpowiednio zabezpieczone. W przypadku małych firm, zapewnia jednak wydajność niemożliwą do osiągnięcia za pomocą własnego środowiska IT. Przykładem chmury publicznej może być np. Amazon Web Services czy Microsoft Azure.

  • Chmura prywatna

Z chmurą prywatną masz do czynienia wtedy, gdy zasoby są dostarczane do wyłącznego użytku pojedynczej organizacji. Zaplecze sprzętowe może należeć do tej organizacji lub do zewnętrznego dostawcy, ale korzysta z nich tylko ten jeden podmiot i nikt inny.

Dzięki chmurze prywatnej, firma ma pełną kontrolę nad zasobami i usługami, przez co bezpieczeństwo danych, stabilność i dostępność usług jest znacznie wyższa. W takiej chmurze, Twoje zasoby są fizycznie i logicznie odseparowane, w przeciwieństwie do danych w chmurze publicznej, gdzie odseparowanie jest jedynie wirtualne.

Chmura prywatna sprawdzi się jednak głównie w dużych organizacjach, ze względu na duży koszt budowy i obsługi takiej chmury.

  • Chmura hybrydowa

Łączy cechy dwóch poprzednich rozwiązań – infrastrukturę lokalną (jak w chmurze prywatnej) z chmurami publicznymi. Często na chmurze prywatnej firma przechowuje dane najważniejsze, a na publicznej – te mniej istotne.

  • Multicloud

W takim przypadku organizacja korzysta z wielu dostawców chmury publicznej, może też dodatkowo posiadać chmurę prywatną. Dzięki temu, firma ma pewność, że nawet w przypadku awarii jednego dostawcy, będzie mogła przerzucić istotne zadania na drugiego.

Dodatkowo, korzystając z multichmury możesz wybierać najlepsze usługi spośród różnych usługodawców. Wdrożenie tego rozwiązania jest jednak trudne i dość kosztowne.

Co może grozić danym w chmurze?

Dzięki chmurze masz prosty i szybki dostęp do swoich danych. Niestety, podobnie jak w wypadku korzystania z bankowości elektronicznej czy robienia zakupów w internecie, rozwiązanie to niesie za sobą ryzyko utraty lub wykradzenia informacji. Czy wyciek danych z chmury jest możliwy? Co może grozić Twoim danym w chmurze?

  • Przejęcie loginu i hasła

To najbardziej podstawowy sposób, dzięki któremu przestępca może uzyskać dostęp do Twojej chmury. Korzystanie ze słabych lub domyślnych haseł (jak np. data urodzenia czy imię psa) to kiepski pomysł. Takie hasło można łatwo złamać, a niekiedy nawet odgadnąć.

Aby ochronić swoją chmurę, stwórz silne hasło, składające się z co najmniej 8 małych i dużych liter, cyfr i znaków specjalnych. Korzystaj również z dwuetapowego logowania, które wymaga podania dodatkowego jednorazowego hasła wysyłanego np. sms-em. Dzięki temu, ryzyko niepowołanego dostępu do danych będzie znacznie mniejsze.

  • Nieuczciwi administratorzy

Administratorzy serwerów obsługujących chmurę, ze względu na swoją pracę, mają dostęp do danych znajdujących się w chmurach. Choć są to osoby spełniające restrykcyjne warunki i posiadające odpowiednie uprawnienia, nie można wykluczyć, że znajdzie się wśród nich ktoś pragnący wykorzystać swoje umiejętności do przestępczych celów.

  • Atak cyberprzestępców

Dane przechowywane w chmurze stanowią łakomy kąsek dla hakera. Przestępcy dobrze wiedzą, że w chmurach przechowywane są niejednokrotnie prywatne zdjęcia, dane osobowe, a wśród nich także dane wrażliwe. Dlatego właśnie, szukają luk w zabezpieczeniach stworzonych przez dostawców chmur i próbują je wykorzystać. Tworzą również wirusy, które mają pomóc im w przejęciu danych z chmury.

  • Awaria sprzętu

Dane w chmurze mogą zostać skasowane – jak każde inne. Znajdują się przecież na fizycznym serwerze. Centra danych oferujące przechowywanie informacji w chmurze dbają wprawdzie o tworzenie kopii zapasowych na różnych urządzeniach, jednak żadna firma nie da 100% pewności, że serwery przechowujące dane nie ulegną awarii.

  • Regulacje prawne inne niż w Europie

Firmy, których serwery zlokalizowane są poza Unią Europejską, realizują zasady zabezpieczania danych wynikające z prawa danego kraju. Warto więc sprawdzić, gdzie dokładnie są przechowywane Twoje pliki.

Wybierając dostawcę, upewnij się również, czy posiada on odpowiednie certyfikaty związane z ochroną danych, np. ISO/IEC 27001 czy ANSi/TIA-942.

O tym, że dane w chmurze nie są tak bezpieczne, jak obiecują dostawcy, przekonali się w grudniu 2019 klienci Microsoft Azure. Baza danych obsługi klienta, zawierająca takie dane, jak imiona, nazwiska, adresy e-mail i IP, w wyniku luki w zabezpieczeniach trafiła do internetu. Wyciek danych mógł dotknąć ponad 250 mln użytkowników.

Jaki program wybrać do ochrony danych w chmurze?

Wiesz, że przechowywanie danych w chmurze daje Ci wiele korzyści, a być może jest niezbędne do wykonywania Twojej pracy. Nie chcesz jednak obudzić się w dniu, w którym nie będziesz mógł dostać się do swoich danych, utracisz je lub – co gorsza – dowiesz się, że zostały przejęte przez hakera.

Na szczęście, istnieje rozwiązanie, które zapewni prawdziwą cyberochronę Twoim danym. To narzędzie łączy w sobie funkcje tworzenia kopii zapasowych, zabezpieczenia przed wirusami, programami szpiegującymi i innym złośliwym oprogramowaniem. Mowa o programie Acronis Backup.

Acronis uchroni Cię przed wszystkimi zagrożeniami, jakie mogą spotkać Twoje dane w sieci – od awarii, przez zgubienie lub kradzież sprzętu, aż po cyberataki. Da Ci pewność, że to, co zapisałeś w sieci, jest i będzie zawsze dostępne i bezpieczne, w każdym miejscu i o każdym czasie.

Dzięki Acronis będziesz mógł śmiało zapewnić swoich klientów, że dane, które przekazują Twojej firmie, są w pełni bezpieczne. Ten program pomoże Ci wypełnić wymogi wyznaczone przez przepisy RODO. Acronis Backup proponuje także rozwiązania dla domu, abyś mógł być spokojny o swoje dane w każdej postaci.

Nigdy o nim nie słyszałeś? Choć nie jest jeszcze rozpowszechniony wśród polskich przedsiębiorców, na świecie korzysta z niego już ponad 500 000 firm. Ten program jest tak skuteczny, że hakerzy będą mieć poważne wątpliwości, czy warto atakować Twoją firmę.

Co jeszcze przemawia za skorzystaniem z oferty Acronis?

5 cech Acronis, dzięki którym praca w chmurze stanie się łatwiejsza niż kiedykolwiek

  1. Kompletna ochrona firmowych danych

Acronis pozwala na ochronę wszystkich maszyn wirtualnych w chmurze. Nie ma znaczenia, czy korzystasz z systemu Windows, Linux czy MacOS. Tworzy kompletne obrazy dysków, zawierające wszystkie dane, aplikacje i ustawienia za pomocą sprawdzonej technologii.

  1. Najszybsze na świecie przywracanie kopii zapasowych

Acronis pozwala przywracać dane na ten sam lub inny sprzęt, włączając w to inną chmurę, a także dowolny system fizyczny lub wirtualny. W dodatku robi to najszybciej na świecie – wystarczy 15 sekund.

  1. Różne opcje składowania kopii zapasowych

Możesz skorzystać z wielu opcji składowania kopii danych. Wybieraj spośród lokalnych dysków twardych, macierzy NAS, SAN, napędów taśmowych lub niezawodnego magazynu Acronis Cloud Storage. Dzięki temu, zachowasz pełną kontrolę nad swoimi środowiskami pracy w chmurze.

  1. Zmniejszenie kosztów działu IT

Nie chcesz wydawać kroci na specjalistów? Acronis zapewnia dostęp do przyjaznej dla użytkownika konsoli zarządzającej, dostępnej z poziomu przeglądarki internetowej. Za jej pomocą ochronisz wszystkie środowiska pracy w chmurze.

  1. Najwyższa ochrona danych

Acronis zapewnia jedyną technologię kopii zapasowych, która wykrywa oraz zapobiega nieautoryzowanym operacjom szyfrowania plików i kopii zapasowych. Dzięki niej, możesz nie obawiać się ataków ransomware, w których haker blokuje dostęp do Twoich danych i żąda okupu za odzyskanie go.

Dane, które przechowujesz w chmurze to cenny towar. Ich utrata może narazić Cię na poważne straty. Warto je więc odpowiednio zabezpieczyć, korzystając z najlepszych dostępnych rozwiązań.

Jak zaszyfrować dane?

Jak zaszyfrować dane?

Czasy, kiedy prywatną korespondencję czy inne ważne dokumenty wystarczyło zamknąć w szafce na klucz, by być spokojnym o ich bezpieczeństwo, dawno minęły. Teraz zapisujesz dane na komputerze, laptopie, tablecie lub smartfonie sądząc, że w ten sposób będą najlepiej chronione. Czy na pewno?

Cyberprzestępcy prześcigają się w pomysłach na zdobycie Twoich danych. Wirusy, programy szpiegujące, podszywanie się pod sieć WiFi to tylko niektóre wykorzystywane przez nich sposoby. Informacje o Tobie to cenny towar. Mowa tu nie tylko o danych osobowych (które hakerzy wykorzystują np. do wyłudzania kredytów czy rejestrowania fikcyjnych firm). Twoje prywatne dane mogą trafić np. do firm marketingowych, a osobiste zdjęcia czy filmy – posłużyć jako narzędzie szantażu.

Prowadzisz własny biznes? Ochrona danych, zwłaszcza tych osobowych przechowywanych przez Twoją firmę, to jej kluczowe zadanie. Ich wyciek skutkuje wysokimi karami finansowymi, a także utratą zaufania klientów.

We wszystkich powyższych przypadkach warto sięgnąć po metody zapewniające bezpieczeństwo plików. Jedną z nich jest szyfrowanie danych. Zaszyfrowane pliki są dla osób trzecich po prostu bezużyteczne.

Szyfrowanie dysku to za mało

Dzięki szyfrowaniu, zmienisz treść zgromadzonych na dysku plików na niemożliwą do odczytania przez hakera – aby je rozszyfrować potrzebowałby kluczy, a ich brak praktycznie uniemożliwia odczyt danych.

Kiedy decydujesz się na szyfrowanie, masz kilka opcji. Możesz zaszyfrować cały dysk lub pojedyńcze pliki. Częstym rozwiązaniem jest również szyfrowanie katalogów, czyli zbiorów plików.

Jakie rozwiązanie jest nalepsze? Wydawałoby się, że najprościej zaszyfrować cały dysk, jednak to nie jest to najskuteczniejsze rozwiązanie. Pełne szyfrowanie dysku nie zastępuje całkowicie szyfrowania pojedynczych plików. Gdy używasz całościowego szyfrowania dysku, robisz to za pomocą jednego klucza. W wypadku ataku na komputer wystarczy, że haker go odkryje, aby otrzymać dostęp do wszystkich danych.

Pamiętaj również, że szyfrowanie całego dysku jest skuteczne tylko po wyłączeniu komputera. Gdy go włączysz, pliki zostają odszyfrowane, abyś mógł z nich korzystać. Twoje dane są więc wtedy narażone na ataki, np. poprzez sieć. Dużo większe bezpieczeństwo daje więc połączenie szyfrowania dysku z szyfrowaniem pojedynczych plików lub katalogów, które działa niezależnie od pracy komputera.

Szyfrowanie dysku i plików jest równie ważne, co szyfrowanie SSL na stronach internetowych. Twoja firma opiera swoją pracę na sprzedaży online lub innej działalności, która w jakikolwiek sposób zbiera dane klientów przez internet? Powinieneś wykupić certyfikat SSL, który potwierdza szyfrowanie danych. Jego obecność potwierdza charakterystyczna kłódka obok adresu www. To niewielki koszt w skali roku – około 100 zł, a zapewnia najwyższy stopień bezpieczeństwa oraz zaufanie klientów.

Jak zaszyfrować dane?

Aby zaszyfrować dane, skorzystaj z oprogramowania dedykowanego do szyfrowania lub z antywirusa wyposażonego w taką funkcję. Warto rozważyć zwłaszcza tę druga opcję, gdyż razem z szyfrowaniem otrzymasz w pakiecie wiele innych opcji, chroniących Twoje dane przed atakami hakerów. Chodzi to nie tylko o ochronę przed wirusami, ale też tworzenie kopii zapasowych, sieć VPN czy menedżer haseł. Funkcję szyfrowania o nazwie BitLocker zapewnia również sam system Windows 10.

Pamiętaj, że bezpłatne narzędzia tworzą pasjonaci lub osoby, które mają jakiś cel w darmowym udostępnianiu programu – np. wyświetlanie reklam podczas korzystania lub – w gorszym wypadku – przemycenie wraz z nim szkodliwego programu, np. wirusa podczas instalacji. Korzystając z propozycji znanych marek, masz pewność, że kod jest dużo lepiej zabezpieczony – stworzyło go wielu specjalistów zatrudnionych za duże kwoty.

Szyfrowanie za pomocą programu antywirusowego

O bezpieczeństwo swoich danych zadbasz np. z programem Kaspersky Total Security. Najcenniejsze pliki i dokumenty zaszyfrujesz w dodatkowo zabezpieczonej przestrzeni chronionej ustalonym przez Ciebie hasłem.

Podobne zabezpieczenie zastaniesz również w Panda Dome Complete. Szybkie i proste w obsłudze szyfrowanie danych zapewni Ci zabezpieczenie poufnych plików i folderów na komputerze.

Tak samo jak w powyższych propozycjach, funkcję szyfrowania znajdziesz w Eset Smart Security Premium. Ten antywirus umożliwia nie tylko szyfrowanie plików, ale też nośników wymiennych, np. urządzeń USB. Odszyfrujesz je na każdym urządzeniu z systemem Windows. Masz więc gwarancję ochrony cennych i poufnych informacji, a także bezpiecznego przekazywania danych.

W zależności od rodzaju pakietu oprogramowania antywirusowego jaki zakupisz, otrzymasz różne funkcje szyfrowania danych – od szyfrowania dysków, pojedynczych plików, folderów, aż po szyfrowanie tekstu, maili, czy też przenośnych pamięci. Zwróć na to uwagę, aby program był jak najlepiej dopasowany do Twoich potrzeb.

Szyfrowanie za pomocą Windows 10

Posiadasz Windows 10 w wersji Pro,  Education lub Enterprise? Do zabezpieczenia danych skorzystasz z funkcji BitLocker, który zaszyfruje zarówno cały dysk twardy, dodatkowe dyski w komputerze, a także wymienne pamięci masowe. Ta funkcja nie jest dostępna w systemie Windows 10 Home.

Szyfrowanie danych za pomocą BitLocker jest szybkie i proste. Również odszyfrowywanie odbywa się błyskawicznie. Jak włączyć standardowe szyfrowanie funkcją BitLocker?

  • zaloguj się na urządzeniu z systemem Windows 10 przy użyciu konta administratora,
  • wybierz przycisk Start, a następnie w obszarze “System Windows” wybierz opcję “Panel sterowania”,
  • W obszarze “Szyfrowanie dysków funkcją BitLocker” wybierz opcję “Zarządzaj funkcją BitLocker”,
  • Wybierz opcję “Włącz funkcję BitLocker”,
  • Postępuj zgodnie z instrukcjami.

W ten sposób zaszyfrujesz cały dysk, wybraną partycję lub wybrane nośniki USB. To szczególnie istotne, kiedy przenosisz poufne dane na pendrive’ach, które są bardziej podatne na kradzież lub zgubienie. Odpowiednio zabezpieczony pendrive zapewnia bezpieczeństwo danych, nawet jeśli dostanie się w niepowołane ręce. Zaszyfrowanie całego dysku często oznacza pewien spadek wydajności, jednak nie jest on drastyczny.

Pamiętaj, że chcąc uzyskać dostęp do zaszyfrowanych danych, musisz znać algorytm szyfrowania i klucz szyfrujący. W przypadku BitLockera musisz mieć także dostęp do oryginalnego komputera (czyli do tego samego modułu TPM).

Zagrożenia związane z szyfrowaniem danych

Szyfrowanie danych chroni je przed odczytem informacji przez osoby niepowołane, jednak decydując się na nie, zachowaj pewne środki ostrożności, abyś sam nie utracił do nich dostępu.

Po pierwsze, dopilnuj, aby nie utracić klucza odzyskiwania dostępu do Twoich danych, czyli hasła, którego użyjesz do odblokowania systemu. Bez niego nie dostaniesz się do swoich danych po ich zaszyfrowaniu. W przypadku BitLockera, hasło znajduje się np. na koncie Microsoft, a także na wydruku zachowanym po aktywowaniu funkcji.

Pamiętaj też, że gdy dojdzie do uszkodzenia systemu lub samego dysku możesz mieć problem z dostaniem się do danych. Przy próbie ich odzyskania taki dysk może pozostać niewidoczny lub same dane mogą być nieczytelne, w zależności od zastosowanej metody szyfrowania i użytego systemu.

W przypadku niektórych systemów szyfrujących dysk wyciągnięty z komputera, w którym pracował, może być już niezdatny do użytku w innym zestawie komputerowym. Aby mieć pewność, że nie utracisz danych, wykonuj regularnie ich kopie zapasowe i przechowuj je w bezpiecznym miejscu.

Podsumowując: na polu walki ze złodziejami danych nie zostajesz sam. Każda poważniejsza firma zajmująca się tworzeniem programów antywirusowych, przygotowała wiele przemyślanych sposobów na szyfrowanie dysków i plików. Od Ciebie i od  Twoich potrzeb zależy co wybierzesz. W pewnym stopniu również od budżetu, jaki posiadasz, choć wiadomo, że kiedy chodzi o bezpieczeństwo pracy – cena takiej ochrony jest raczej drugorzędnym miernikiem przy decyzji.

Czy wirus z komputera może przejść na telefon?

Czy wirus z komputera może przejść na telefon?

Współczesne smartfony mają więcej wspólnego z komputerami, niż z dawnymi telefonami. I to nie tylko pod względem szybkich, wielordzeniowych procesorów czy obsługi zaawansowanych gier. Smartfony i komputery łączy naprawdę wiele.

Niestety tym łącznikiem jest również… szkodliwe oprogramowanie. A co za tym idzie, na Twój smartfon czyha coraz więcej szkodliwych programów, od adware generujących reklamy, poprzez wirusy, aż po niebezpieczne programy szpiegujące. Jak to możliwe? Odpowiedzi szukaj poniżej.

Złośliwe oprogramowanie na smartfony i system Windows

Smartfony działają na systemach niekompatybilnych z Windowsem. Może to być Android, IOS, Windows Phone lub inny. Wydawałoby się więc, że Twój telefon jest zabezpieczony przed wirusami korzystającymi z systemu operacyjnego komputera.

Jak to wygląda w praktyce? Załóżmy, że komputer stacjonarny lub laptop jest zainfekowany wirusem. Czy jest szansa, że smartfon zostanie zakażony?

Jeśli przesyłasz pliki z komputera na telefon, istnieje ryzyko przeniesienia wirusa. Może się to odbywać za pomocą różnych dróg:

  • Poprzez port USB

Na Twoim telefonie przechowujesz różne pliki – mogą to być zdjęcia, filmy, nagrania dźwięku, notatki czy dokumenty tekstowe. Zdarza się, że chcesz przesłać je na komputer lub odwrotnie – pobrać jakiś plik z komputera, np. muzykę, na swój telefon. W takiej sytuacji, Twój smartfon działa jak urządzenie USB, które podpinasz do komputera. Być może zdarzało Ci się nawet traktować swój telefon tak, jakby to był pendrive, aby przenieść potrzebne dokumenty z jednego urządzenia na drugie.

Jeżeli masz na swoim komputerze zainfekowany plik lub program, po podłączeniu telefonu złośliwe oprogramowanie może zapisać się w pamięci telefonu lub na karcie SD. W ten sposób, smartfon stanie się nosicielem wirusa i przeniesie go na kolejne urządzenia, które będą mieć z nim kontakt.

  • Poprzez Bluetooth

Nawet jeśli nie łączysz swojego telefonu z komputerem poprzez port USB, nadal może dojść do zakażenia wirusem. Czasem nie masz możliwości podłączyć smartfona poprzez USB (np. nie masz pod ręką odpowiedniego kabla). Zdarza się również, że chcesz przesłać tylko jeden plik, np. zdjęcie. Wtedy z pomocą przychodzi Bluetooth.

Jeśli plik jest zainfekowany, wysyłając go przez Bluetooth, prześlesz również wirusa.

Ciekawostka Za pośrednictwem technologii Bluetooth rozprzestrzeniał się pionierski wirus, a właściwie robak komórkowy – Cabir.a. Atakował użytkowników nieużywanego już systemu Symbian OS. Po wyrażeniu przez użytkownika zgody na przyjęcie transmisji Bluetooth, Cabir.a był automatycznie instalowany w katalogu apps w postaci pliku caribe.sis. Robak powodował niestabilną pracę zainfekowanego telefonu.
  • Poprzez pliki udostępnione w sieci

Mając router, tworzysz w domu sieć lokalną, którą możesz wykorzystać do udostępniania zasobów pomiędzy komputerami, a także innymi urządzeniami, takich jak smartfon. Gdy komputer jest zainfekowany, zakażenie potrafi objąć również pliki, które są udostępniane innym urządzeniom.

Kiedy skopiujesz udostępnione pliki z komputera, które są zakażone wirusem, na swój smartfon, to wirus będzie rezydować również w pamięci smartfona. Co więcej, do zakażenia może wystarczyć samo otworzenie takich plików (np. w przypadku infekcji robakami komputerowymi, które potrafią same się kopiować).

Jak widzisz, wirusy z komputera mogą zostać przeniesione na Twój smartfon. Zakażony smartfon może z kolei przenosić wirusy na inne urządzenia. Zwróć jednak uwagę, że w większości przypadków złośliwe oprogramowanie z systemu Windows nie wpłynie na działanie Twojego smartfona. Telefon będzie mógł jednak roznosić wirusa dalej, na inne urządzenia.

A może odwrotnie? Czyli jak wirus ze smartfona może zaatakować Windows

Wiesz już, że wirusy komputerowe mogą być przechowywane w pamięci telefonu. Jeśli na smartfonie znajduje się wirus przeniesiony z systemu Windows, po podłączeniu smartfona do komputera złośliwe oprogramowanie rozpocznie działanie i zainfekuje komputer. Smartfon może więc być dla hakerów narzędziem do przenoszenia wirusów również na PC-ety i laptopy.

Okazuje się jednak, że cyberprzestępcy zdążyli się już posunąć o krok dalej. Złośliwe aplikacje na Androida są zdolne przeprowadzać wieloplatformowe ataki i infekować komputery z systemem Windows.

Przykładem takiego programu jest wirus Android.Backdoor.Ssucl.A. Ten malware został odnaleziony w wielu sklepach oferujących programy na urządzenia mobilne, a nawet w oficjalnym sklepie z aplikacjami Google Play. Hakerzy ukryli Ssucl.A w aplikacji do czyszczenia pamięci “SuperClean”, która miała pomagać optymalizować system Android. Ssucl.A został w ten sposób pobrany z Google Play około 1000 razy.

Wirus ukryty w aplikacji “SuperClean” po uruchomieniu mógł wykonywać szereg działań na zainfekowanym telefonie, np. nawiązywać połączenia i przesyłać SMSy na dowolne numery, przeglądać pliki, kontakty, wiadomości tekstowe, przesyłać pliki na smartfona, wyświetlać fałszywe okna logowania np. do konta Google. Miał jednak jedną cechę, która wyróżniała go spośród innych wirusów na urządzenia mobilne – mógł przeprowadzać atak na komputery z systemem Windows i zamieniać je w zombie sterowane przez hakerów.

Jak androidowy wirus atakował komputery? Ssucl.A na komendę hakera pobierał na zainfekowane urządzenie trzy pliki: folder.ico,autorun.inf oraz svchosts.exe. Do zakażenia komputera dochodziło, kiedy smartfon został podłączony poprzez kabel USB.

Plik folder.ico to ikona, która wyświetlała się w eksploratorze Windows jako dostarczany “napęd”. Plik autorun.inf zawierał informacje na temat działań, które były wykonywane, jak tylko smartfon został podłączony do komputera z systemem Windows. Dochodziło do automatycznego pobrania zainfekowanego pliku svchosts.exe i w ten sposób urządzenie z Androidem zakażało system Windows.

Wirus uruchamiał się automatycznie przy restarcie komputera. Nawiązywał połączenie z serwerem C&C – command-and-control, co można przetłumaczyć jako system dowodzenia i kontroli. Poprzez taki serwer komputer wciągano do sieci botów i wykorzystywano do przeprowadzania zorganizowanych, szkodliwych działań.

Na początek, Ssucl.A przesyłał podstawowe informacje na temat użytkownika i zainfekowanego sprzętu. Następnie, uruchamiane były kolejne funkcje: nasłuchu (nagrywanie i przesyłanie dźwięków odbieranych przez mikrofon zawirusowanego komputera), wykonywanie zrzutów ekranu, przechwytywanie danych z przeglądarek.

Opisany wirus to nie pierwszy program, który wykorzystywał urządzenia mobilne z Androidem jako nosicieli wirusów komputerowych. Pierwszy taki atak został odnotowany w 2005 roku. Jeszcze wcześniej, hakerzy używali zapomnianego już systemu na urządzenia mobilne – Symbiana, by atakować komputery za pomocą podobnych technik.

Musisz więc być przygotowany na to, że ataki wieloplatformowe, przygotowane na kilka  systemów będą coraz częstszym działaniem hakerów.

Jak chronić swój smartfon i komputer przed wirusami?

W przypadku połączeń pomiędzy smartfonami i komputerami, obowiązują podobne środki ostrożności, jak podczas standardowej ochrony przed wirusami. Aby chronić swój sprzęt, zastosuj następujące narzędzia:

  • Wyłącz autoodtwarzanie

Ten zabieg ochroni Twój sprzęt przed automatycznym uruchomieniem wirusa po podłączeniu smartfona do komputera. Jak to zrobić?

Przykładowo, jeśli korzystasz z Windowsa 10, przejdź do konfiguracji komputera i rozwiń węzeł Szablony administracyjne. Przejdź do opcji Składniki systemu Windows, a następnie kliknij pozycję Wyłącz funkcję Autoodtwarzanie.

  • Włącz Firewall

Zapora ogniowa, czyli Firewall to jeden ze sposobów zabezpieczenia sieci oraz systemów przed intruzami. Nie jest niezawodna, ale powinna być zawsze włączona. Monitoruje połączenia i wychwytuje niebezpieczne programy, a tym samym chroni Cię przed atakami hakera.

  • Korzystaj z antywirusa

Antywirus to najlepszy sposób na ochronę przed szkodliwym oprogramowaniem. Aby skutecznie chronić wszystkie swoje urządzenia, potrzebujesz antywirusa w wersji na komputer oraz w wersji na urządzenia mobilne.

Odradzamy korzystanie z bezpłatnych programów i aplikacji – nie chronią Twojego sprzętu przed najnowszymi zagrożeniami i mają o wiele mniej funkcji. Dodatkowo, wraz z bezpłatnym oprogramowaniem możesz zainstalować na swoim sprzęcie nieproszonego gościa w postaci szkodliwego oprogramowania, a przecież właśnie tego chcesz uniknąć?

Sięgnij po sprawdzone produkty liderów branży antywirusowej, jak Norton, Kaspersky, Bitdefender, Panda i ESET. W przypadku smartfonów, polecamy mobilne wersje tych programów: Kaspersky Internet Security, Norton Mobile Security, Bitdefender Mobile Security oraz ESET Mobile Security.

  • Pilnuj aktualizacji

Regularnie instaluj aktualizacje na swoim sprzęcie – zarówno komputerze, jak i tablecie. Aktualizacje systemu uchronią Cię przed lukami, które hakerzy wykorzystują do przemycania wirusów na sprzęt. Regularnie aktualizuj także program antywirusowy. Tylko wtedy baza wirusów będzie obejmować najnowsze zagrożenia. Dzięki regularnym aktualizacjom w 99% przypadków szkodliwy program zostanie wykryty, zanim zdoła zainfekować jakiś plik.

Zachowaj czujność – współczesne telefony i komputery są ze sobą mocno powiązane. Dlatego właśnie ataki wieloplatformowe, w przypadku których wirus może zaatakować zarówno komputer, jak i urządzenie mobilne, będą się pojawiać coraz częściej. Bądź ostrożny podczas korzystania z Internetu, pobieraj programy tylko ze sprawdzonych źródeł i zabezpiecz urządzenia profesjonalnymi programami antywirusowymi.

Dziecko w internecie – 11 największych zagrożeń

Dziecko w internecie – 11 największych zagrożeń

Wiesz, co robi Twoje dziecko w internecie? Najnowsze badania “Młodzi cyfrowi” przeprowadzone przez fundację Dbam o Mój Z@sięg pokazują, że współczesny rodzic to często wielki nieobecny w dziecięcym cyfrowym świecie. W wielu rodzinach najmłodsi nie mają żadnych zasad korzystania z sieci – dotyczy to aż 60% domów. Co 10 nastolatek twierdzi, że to, co robi w internecie, w ogóle nie interesuje jego rodziców.

A jest co kontrolować, bowiem obecnie dzieci mają kontakt z wirtualnym światem jeszcze zanim potrafią czytać, a nawet mówić. Kwestia szkodliwego wpływu mediów na najmłodszych jest coraz szerzej nagłaśniana. Mimo to, do poradni psychologicznych trafiają kilkulatki, które podczas zajęć dochodzą do okna i próbują za pomocą gestu palców powiększyć widok, tak jakby szyba była ekranem dotykowym.

Wszechobecność nowych technologii sprawia, że trudno opóźniać kontakt malucha z nimi dłużej niż do 2-3 roku życia. Nawet, gdy uda nam się go ograniczyć, prędzej czy później dziecko spotka się z grami, aplikacjami czy filmikami skierowanymi do dzieci, choćby za sprawą rówieśników. Wiąże się to jednak z zagrożeniami, których w sieci nie brakuje. Dlatego warto, abyś dobrze je znał i nauczył się chronić przed nimi swoją pociechę. Jakie to zagrożenia? Poniżej krótka, ale treściwa lista:

1. Pornografia

Wydaje Ci się, że tego typu witryny są ukryte przed dziećmi głęboko w czeluściach internetu? Nic bardziej mylnego – wystarczy kilka kliknięć, aby młody człowiek znalazł strony zawierające podteksty seksualne lub takie, o jednoznacznie seksualnym charakterze. Bez odpowiedniej ochrony trafi na nie nawet przypadkiem, np. poprzez wyskakujące reklamy prezentujące nagość w kontekście seksualnym. A od przypadku do poszukiwań tylko krok. Lista zagrożeń z tej dziedziny jest długa: strony sex-shopów, miękka pornografia, seks pełen przemocy, z udziałem zwierząt, a nawet pornografia dziecięca.

2. Niepokojące treści

Internet lubi szokować. Natomiast małe dzieci nie lubią być szokowane – po kontakcie z takimi materiałami, przeżywają negatywne emocje, tracą poczucie bezpieczeństwa. Na niepokojące treści dziecko natyka się przez zdjęcia, filmy lub gry o odrażającym, wstrząsającym lub przerażającym charakterze.

3. Szkodliwe oprogramowanie

Kwestia wirusów komputerowych dotyczy również dzieci – w innym wypadku nie byłoby szkodników tworzonych specjalnie z myślą o nich, jak np. Pikachu oraz NetSky.P. Oba bazują na popularności znanych serii dla dzieci – “Pokemon” oraz “Harry Potter”.

Twoje dziecko korzysta ze skrzynki pocztowej? Uczul je, aby nie otwierało niesprawdzonych załączników, w których zazwyczaj kryją się wirusy. Podobnie kończy się klikanie w podejrzane linki, również te otrzymane w wiadomościach przez komunikatory internetowe.

4. Hazard

Witryny internetowe, w których można prowadzić zakłady o prawdziwe pieniądze lub dowolną formę środków to realne zagrożenie dla Twojego dziecka i Twojego portfela. Dlatego właśnie dbaj, aby Twój syn lub córka nie trafili na strony kasyn i loterii online oraz blogi i fora o tej tematyce.

5. Zbyt długie korzystanie z komputera

Dziecięce mózgi nie są obojętne na atrakcje, jakie zapewnia internet. Młodzi ludzie łapczywie pochłaniają to, co oferuje im sieć, a w efekcie stają się kurczowo przywiązani do komputera i smartfona.

Zwróć uwagę, czy korzystanie z internetu przybrało u Twojego dziecka negatywny charakter. Zaniepokoić powinny Cię takie symptomy, jak wybuchy złości po odłączeniu od sieci, stałe noszenie smartfona przy sobie, korzystanie z internetu przez cały dzień, a nawet w nocy, zapominanie o posiłkach, utrata zainteresowań i problemy w nauce. Ograniczenia w korzystaniu z internetu uchronią dziecko przed wpadnięciem w nałóg siecioholizmu.

6. Cyberprzemoc

Agresja w internecie ma wiele wymiarów: od werbalnej (np. wulgarne komentarze pod artykułami), przez kompromitujące materiały, aż po tworzenie obraźliwych stron lub profili.

Niestety, same dzieci również tworzą agresywne treści w sieci. Przejawem tego jest między innymi cyberbullying, czyli psychiczne znęcanie się nad rówieśnikami za pomocą internetu. Publiczne wyśmiewanie, np. na portalach społecznościowych, a także nękanie w wiadomościach poprzez komunikatory prowadzi do znacznego obniżenia poczucia wartości prześladowanego dziecka.

7. Strony promujące działania zagrażające życiu i zdrowiu

Takie materiały są wyjątkowo niebezpieczne dla Twojego dziecka. Mowa o stronach prezentujących lub promujących alkohol, tytoń i narkotyki. Na dwie pierwsze używki wyjątkowo łatwo się natknąć – strony producentów, barów, klubów nocnych niejednokrotnie otwarcie reklamują się przez internet. Niestety, znalezienie witryn zachęcających do zażywania, kupowania, produkcji lub sprzedawania narkotyków również nie jest trudne.

Chroń dziecko przed materiałami zachęcającymi do zachowań autodestrukcyjnych, takie jak samookaleczenia czy samobójstwa. Uważaj na sekty, które próbują przez internet werbować nowych członków. Do tej grupy zalicza się także tzw. ruch pro-ana, propagujący wyniszczające diety. Stanowi on zagrożenie zwłaszcza dla dorastających dziewcząt.

8. Uwodzenie

Rozwój portali społecznościowych otworzył pedofilom drogę do szpiegowania i wykorzystywania dzieci za pomocą internetu.To zjawisko doczekało się nawet się nawet swojej nazwy – grooming. Jak dziecko daje się wciągnąć w niebezpieczną grę?

Pedofil tworzy konto na popularnym portalu, podając się z rówieśnika dziecka. Obserwuje ofiarę, wzbudza zaufanie poprzez przyjazne rozmowy, wysyłanie fałszywych zdjęć. Liczy na uzyskanie informacji na temat dziecka, jak adres zamieszkania czy szkoła, do której uczęszcza. Następnie pedofil tworzy pułapkę – albo umawiając się z dzieckiem w mało uczęszczanym miejscu, albo śledząc je i atakując w niespodziewanym momencie.

9. Wyłudzanie danych osobowych

Niestety, nieświadomość dzieci wykorzystują także grupy przestępcze. Korzystając z dziecięcej naiwności, próbują wyłudzać istotne informacje, jak np. loginy i hasła czy numery kart bankowych. Dziecko może podać je, bo ktoś wzbudził jego ufność, lub zupełnie nieświadomie, kiedy przez przypadek zainstaluje na Twoim komputerze oprogramowanie szpiegujące.

10. Seksting

To stosunkowo nowe zjawisko dotyczy zwłaszcza młodych dziewcząt, które wrzucają do sieci swoje intymne zdjęcia lub filmy. Nastolatkom często wydaje się, że takie działania nie niosą za sobą żadnych konsekwencji. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, kiedy wysyłają zdjęcia za pomocą relacji na Facebooku czy Instagramie, która wyświetla się w portalu tylko przez chwilę. Niestety, zrobienie screena wystarczy, żeby dalej rozpowszechniać fotografię lub posłużyć się nią w celu szantażowania dziewczyny.

11. Konsekwencje finansowe

Uważaj na witryny, w których można kupować jakiekolwiek produkty i usługi online. Dobrze jest zablokować je na sprzęcie, którego używa dziecko. Pragnienie posiadania bywa tak silne, że dzieci decydują się na próby zakupienia pożądanych produktów. Niesie to ryzyko przekazania informacji osobowych oszustom lub stracenia pieniędzy.

Konsekwencje finansowe spotkają Cię także, jeśli dziecko dopisze się poprzez smartfona do płatnej subskrypcji SMS. Kolejne niebezpieczeństwo dotyczy płatnych dodatków w grach, które dzieci próbują kupować bez wiedzy rodziców za niewielkie kwoty (mikropłatności). Wystarczy, że raz udostępnisz numer karty do zakupu gry i nie usuniesz go z pamięci aplikacji. Wbrew pozorom, kwoty takich zakupów dochodzą łącznie nawet do kilkuset złotych.

Chroń dziecko w sieci!

Na Twoje dziecko czyha wiele internetowych zagrożeń. Na szczęście, istnieją nowoczesne technologie, które pozwalają łatwo i skutecznie chronić latorośl przed cyfrowymi niebezpieczeństwami, a Ciebie przed ich konsekwencjami. Warto zainwestować w dobry program antywirusowy, który nie tylko ochroni Twój sprzęt przed szkodliwym oprogramowaniem, jakie dziecko może przypadkowo zainstalować, ale i samo dziecko – przed nieodpowiednimi treściami.

Funkcja kontroli rodzicielskiej to obecnie standard u renomowanych producentów programów antywirusowych, takich jak na przykład: Kaspersky, Bitdefender, Norton, Panda czy Eset. Warto z niej korzystać – nie jesteś przecież w stanie cały czas zerkać przez ramię dziecku, które korzysta z internetu, zwłaszcza w dobie smartfonów. Dzięki kontroli rodzicielskiej zablokujesz niewłaściwe treści, sprawdzisz, co dziecko robi w mediach społecznościowych, ograniczysz czas spędzany przed ekranem, a także skorzystasz z innych przydatnych funkcji, jak np. lokalizacja dziecka za pomocą GPS.

Czy komputer może się sam wyłączyć?

Czy komputer może się sam wyłączyć?

Twój komputer wyłącza się samoistnie? Jednorazowy problem z urządzeniem to jeszcze nie powód do niepokoju, jednak gdy sytuacja powtarza się często, nie jesteś w stanie spokojnie pracować, niejednokrotnie też tracisz część danych. Mimo to, nie wpadaj w panikę – najważniejsze, abyś znalazł przyczynę takich zachowań Twojego sprzętu. Przyjrzyj się naszej liście i zastanów się, która z przyczyn może go dotyczyć.

Dlaczego komputer sam się wyłącza?

Przyczyn niespodziewanego wyłączania się komputera jest wiele, najczęściej jednak sprowadzają się one do poniższej listy.

  • Wirusy

Kiedy wirus, robak lub inne złośliwe oprogramowanie atakuje Twój komputer, spodziewaj się całej listy nieprzyjemnych konsekwencji. Jedną z nich może być właśnie samoistne wyłączanie komputera. Hakerzy są w stanie tak zaprojektować wirusy, aby wyłączały urządzenie nawet w bardzo określonych okolicznościach, np. podczas uruchamiania jakiegoś programu czy o konkretnej godzinie.

  • Problem z oprogramowaniem

Chcesz sprawdzić, czy komputer wyłącza się przez oprogramowanie? Wystarczy, że uruchomisz urządzenie w trybie awaryjnym. Jeśli w tym trybie problem nie pojawia się, znalazłeś winowajcę.

  • Przegrzewanie

To jedna z najczęściej spotykanych przyczyn wyłączania się komputera. Kiedy temperatura wewnątrz sprzętu przekracza normę, urządzenie samoistnie odcina zasilanie, aby nie spalić podzespołów. Dlaczego komputer się przegrzewa?

Pierwsza przyczyna to niedostateczna wentylacja. Taki problem pojawia się, gdy wnętrze Twojego sprzętu, a zwłaszcza wentylator i radiator, pokryje się zanieczyszczeniami – kurzem, włosami, sierścią zwierząt itp. W takim wypadku, wentylator nie nadąża z odprowadzaniem ciepła i komputer wyłącza się. Nie bagatelizuj tego problemu – kurz w dużych ilościach doskonale przewodzi prąd, może więc doprowadzić do zwarcia i awarii urządzenia.

Kiedy komputer ma problem z wentylacją, koniecznie sprawdź również sam wentylator. Mógł się zablokować (np. spinaczem biurowym), zaciąć lub odłączyć. Często niewielka ingerencja sprawi, że jego praca wróci do normy.

Jeśli podzespoły nie są zakurzone, wentylator działa, a komputer nadal się przegrzewa, przyczyna tkwi zwykle w nieprawidłowej pracy procesora, pamięci RAM lub karty graficznej. W niektórych wypadkach (np. pamięci RAM) oznacza to konieczność wymiany części na nową, niekiedy jednak wystarczy dokładne sprawdzenie ich stanu. Wystarczy, że pasta termoprzewodząca między procesorem a radiatorem wyschnie, a procesor będzie się przegrzewał nawet pod niewielkim obciążeniem. Po wymianie pasty problem znika.

  • Niewłaściwy zasilacz lub jego awaria

Podzespoły komputera wymagają określonych wartości napięcia podczas pracy. Jeśli korzystasz z zasilacza o zbyt małej mocy, komputer będzie wyłączał się, gdy dojdzie do większego obciążenia, np. podczas grania w gry lub w wypadku pracy z wieloma programami równocześnie.

  • Uszkodzone podzespoły

Samoistne wyłączanie z powodu awarii podzespołów pojawia się stosunkowo rzadko. Taka sytuacja kończy się zazwyczaj całkowitym brakiem reakcji sprzętu na jakiekolwiek działania i niemożliwością uruchomienia go. Aby poradzić sobie z tym problemem, konieczna będzie wymiana uszkodzonych części.

Jak poradzić sobie z samoistnym włączeniem komputera?

Czasem trudno jednoznacznie wskazać przyczynę wyłączania się komputera. Wizyta u specjalisty wiąże się jednak ze sporym wydatkiem i długim czasem realizacji. Zanim oddasz urządzenie do serwisu, wypróbuj poniższe metody. Bardzo prawdopodobne, że poradzisz sobie z problemem bez kosztownej wizyty u specjalisty.

  • Skorzystaj z programu antywirusowego

Posiadając dobry antywirus, nie musisz bać się wyłączania komputera z powodu działania złośliwego oprogramowania. Kiedy Twoją maszynę chroni program pracujący w czasie rzeczywistym, masz pewność, że żadne zagrożenie nie zostanie przeoczone.

Wybierając program antywirusowy, zwróć również uwagę, aby zbytnio nie obciążał Twojego urządzenia. Kiepski antywirus spowolni pracę komputera, a w skrajnych wypadkach doprowadzi do jego wyłączania. Skorzystaj z propozycji liderów branży, jak Kaspersky, Bitdefender, Norton, Panda oraz Eset.

Korzystając z profesjonalnych programów, nie tylko nie doświadczysz dodatkowego obciążenia, a nawet zauważysz zwiększenie wydajności dzięki funkcji optymalizacji komputera. Antywirus porządkuje zawartość dysku i rejestr Windows, zarządza zainstalowanym oprogramowaniem, a także zmienia wiele ustawień systemowych, dzięki czemu komputer działa szybciej i sprawniej.

  • Oczyść komputer z kurzu

Aby poradzić sobie z zanieczyszczeniami, sięgnij po pojemnik ze sprężonym powietrzem. Odłącz komputer od zasilania, otwórz obudowę i wynieś go do dobrze wentylowanej przestrzeni, np. na balkon. Następnie, usuń zalegający kurz za pomocą sprężonego powietrza. Uważaj, aby nie zbliżać zbytnio końcówki dyszy do podzespołów – to może je uszkodzić! Zachowaj przynajmniej kilka centymetrów odległości.

W przypadku laptopa, sprężone powietrze również Ci się przyda. Kiedy wentylator pracuje głośniej niż zazwyczaj, sprawdź odpływ i przepływ powietrza i w razie konieczności przeczyść te kanały.

Niektórzy producenci laptopów, np. Lenovo, oferują bardzo ciekawą opcję przeczyszczania wentylatora z kurzu. Kiedy uruchomisz specjalna aplikację, wiatraczek rozkręca się do wysokich obrotów na około 3 minuty, dzięki czemu duża część zanieczyszczeń zostaje wydmuchana na zewnątrz.

Uważaj na sugestie, by do oczyszczania komputera z kurzu użyć zwykłego odkurzacza. Plastikowe szczotki w odkurzaczach błyskawicznie się elektryzują i mogą spowodować uszkodzenia od mikroprzepięć.

  • Zainwestuj w wentylatory

Kiedy oczyszczanie z kurzu nie przyniosło oczekiwanych rezultatów i Twój komputer nadal się przegrzewa, konieczna okazuje się wymiana samego chłodzenia. Słaby bądź wysłużony wentylator zwykle nie spełnia swojego zadania. W pierwszej kolejności wymień wentylatory w obudowie. Jeśli to również nie przyniesie efektu, konieczne może okazać się wymienienie wentylatora procesora lub karty graficznej.

  • Ponownie zainstaluj system

Usunięcie lub zaprzestanie działania niektórych składników systemu powoduje w niektórych przypadkach zawieszanie komputera i jego samoistne wyłączanie. Jeśli ten przypadek dotyczy Twojego komputera, zainstaluj system operacyjny jeszcze raz. Problem powinien zniknąć.

  • Wymień zasilacz

Jeśli wszystkie powyższe opcje zawiodą i Twój komputer nadal się wyłącza, spróbuj wymienić zasilacz na nowy. Uszkodzony lub zbyt słaby zasilacz to częsta przyczyna wyłączania się komputera podczas większego obciążenia.

Zwróć uwagę, aby jego moc była dostosowana do Twojego sprzętu, aby zaspokajała bieżące zapotrzebowanie komputera na energię.

Kiedy udać się do specjalisty?

Sprawdziłeś wszystkie powyższe elementy, a komputer nadal sam się wyłącza? Koniecznie oddaj sprzęt do serwisu. Gdy przyczyna leży głębiej, Twój sprzęt potrzebuje diagnozy dobrego specjalisty.

Do serwisu wybierz się także, jeśli wykonywanie serwisowych czynności jest dla Ciebie problematyczne lub gdy nie masz na to czasu. Kiedy nie znasz się na sprzęcie na tyle, by samodzielnie rozkręcać komputer, czyścić elementy i wymieniać części, które mogły ulec uszkodzeniu, dla własnego spokoju udaj się do profesjonalisty. W przypadku wymiany chłodzenia czy karty graficznej potrzeba pewnych umiejętności, bez których łatwo o pomyłki czy nieostrożność, która może skutkować uszkodzeniem danego podzespołu.