32 220 35 21 biuro@omegasoft.pl

Co tak naprawdę znaczy martwienie o swoje dane? W środowisku osób znających nowoczesne technologie nie powinny być to tylko deklaracje. Musi to być pewien ogół podejmowanych działań, które są dedykowane poprawie bezpieczeństwa istotnych informacji. Przykładem może być tutaj:

  • korzystanie z menedżera haseł
  • ustawienie 2FA w usługach najczęściej używanych.

Jak to wygląda z ochroną danych wśród użytkowników internetu? Czy użytkownicy biorą pod uwagę bezpieczeństwo danych? Czy podejmują działania mające na celu poprawę zabezpieczeń? Badanie IBM Institute for Business Value pokazuje czy użytkownicy komputerów, użytkownicy sieci dbają o bezpieczeństwo swoich danych.

Jest dobrze, ale…

Po analizie odpowiedzi na zadane pytania pokazano, że aż 81 % osób przyznaje, że w zeszłym roku baczniej przyglądali się zarządzaniu danymi przez firmy. 87 % osób przyznaje, że sposób zarządzania informacjami powinien być poddany większym, bardziej szczegółowym regulacjom. Ten obraz nie jest jednak pełny. Owszem, ludzie są bardziej świadomi istniejących zagrożeń, ale nie zawsze przekłada się to na działania zwiększające poziom bezpieczeństwa użytkowników. 89 % respondentów jest zdania, że firmy technologiczne powinny działać bardziej transparentnie w odniesieniu do swoich produktów. 75% osób badanych w ubiegłym roku utraciło dużą część zaufania do firm zarządzających danymi. 88 % uważa, że rozwój sztucznej inteligencji przekłada się na zwiększenie potrzeby konstruowania konkretnych działań związanych z wykorzystaniem danych.

Zaciemnianie prawdy

Badanie to pokazało wysoki poziom niefrasobliwości użytkowników urządzeń. Niektóre firmy technologiczne przeginają w zakresie wykorzystania danych. Jak można wywnioskować,  około 45% ośób badanych przyznaje, że aktualizuje swoje ustawienia bezpieczeństwa. Z drugiej strony 16% badanych przyznaje, że już nie współpracuje z firmami zarządzającymi danymi. Stało się to, gdy zostało ujawnione, że prowadzone są nieprawidłowe działania w tym zakresie. Istnieje więc dysproporcja. Wielu ludzi zdaje sobie sprawę z zaistniałego ryzyka, z istniejących zagrożeń oraz problemów. Jednocześnie też osoby te robią niewiele, by ta sytuacja uległa zmianie. Jedynie 3 na 10 użytkowników sieci ma świadomość wycieków z infrastruktur informatycznych. To oznacza, że informacje o naruszeniach tych infrastruktur nie trafiają do wszystkich. Dlaczego mamy do czynienia z taką sytuacją? Badacze zajmujący się wyszukiwaniem zależności pomiędzy tym co powinno zaistnieć, a tym co jest są bardzo zgodni. Narażamy się na fałszywe odpowiedzi, które są zgodne z prawdą. Wiele osób chce uchodzić za odpowiedzialnych i tym samym nie dziwi fakt, że ludzie udzielają odpowiedzi, które pozwalają na zaszufladkowanie ich po dobrej stronie. To jednak nie wiele wspólnego z rzeczywistością.