32 220 35 21 biuro@omegasoft.pl

Oczywistym wydaje się być wykorzystywanie przez cyberprzestępców do swoich ataków jedynie najbardziej zaufanych stron, cieszących się ogromnym zainteresowaniem użytkowników. Nowa kampania phishingowa już zbiera swoje żniwo.

Można się pomylić

Jeśli korzystasz z Netfliksa, a takich użytkowników jest coraz więcej, to korespondencja z tego serwisu będzie normalnie do ciebie docierać. Wszystkie inne podszywające się wiadomości powinny być automatycznie wyłapywane i filtrowane. W tym przypadku jednak się to nie udało i fałszywe wiadomości trafiły do skrzynek klientów serwisu. Treść oraz wygląd wiadomości może zmylić – wygląda identycznie jak faktyczna. Co ważniejsze, treść maila jest dosyć niepokojąca, ponieważ powiadamia o zawieszeniu konta oraz konieczności odnowienia usługi za pomocą subskrypcji. Oczywiście poniżej możemy spotkać tradycyjnie podany link, za pomocą którego szybciej mamy znaleźć się na odpowiedniej stronie.

Phishingowy standard

Po przeniesieniu się na stronę z subskrypcją użytkownik proszony jest o wpisanie wszystkich danych potrzebnych do zaktualizowania konta. Wśród podanych informacji mają się znaleźć dane personalne, ale też numer Kady kredytowej oraz kod. Łatwo się pomylić, ponieważ o ile większość tego typu kampanii ma swoje słabe punkty i uważniejszy obserwator bez trudu je wyłapie, tak w tym przypadku wszystko jest bardzo dopracowane – nawet w treści nie można znaleźć błędów gramatycznych czy stylistycznych, tak charakterystycznych we wszystkich innych kampaniach tego typu. Co więcej, w tym konkretnym przypadku strona, na którą zostaniemy przeniesieni po kliknięciu w link, doz łudzenia przypomina rzeczywistą stronę logowania do serwisu.

Czy mamy się czego bać?

Zagrożenie jest szczególnie poważne w Stanach Zjednoczonych, ponieważ to właśnie tam odnotowywane jest największe zainteresowanie serwisem Netflix. Jak widać, obecnie najwyższy stopień ostrożności jest niezbędny,  żeby nie dać się nabrać oraz aby nie stracić pieniędzy ze swojego konta. Zachowując zdrowy rozsądek powinniśmy zwyczajnie nie otwierać podejrzanych wiadomości, nie podawać naszych danych poufnych oraz nie interesować się dziwną korespondencją. Warto również, jeśli nie ma się pewności, ale ma się pewne podejrzenia, sprawdzić, czy któraś ze stron zajmujących się bezpieczeństwem w sieci nie zgłasza konieczności uważania na jakieś konkretne zagrożenie. Nie można również zapominać o posiadaniu zawsze zaktualizowanego systemu, przeglądarki oraz programu antywirusowego, a także dokładne i baczne przyglądanie się mailom, które otrzymujemy na skrzynki.