32 220 35 21 biuro@omegasoft.pl


Co to jest wirus komputerowy?

Wirusy nierezydentne, czyli najłatwiejsze do wykrycia

Wirusy rezydentne, czyli sprytne dzieło hakera

Inne rodzaje wirusów

Dlaczego wirusy rezydentne są groźniejsze niż nierezydentne?

W jaki sposób hakerzy tworzą wirusy?

Wirusy rezydentne i nierezydentne na komputerach Mac

Jak bronić się przed wirusami komputerowymi?

Jaki program najlepiej ochroni Twój komputer?

Komputer to obecnie nieodłączny towarzysz codziennego życia i pracy w niemal każdej branży. Daje Ci możliwość zapisywania i przechowywania cennych dla Ciebie danych, jak zdjęcia, filmy, ale też poufne firmowe informacje. Dzięki niemu kontaktujesz się z rodziną, znajomymi i klientami. Zaawansowana technologia Twojego komputera wyręcza Cię w wielu sprawach. Nie musisz już chodzić do banku, aby zrobić przelew, ani na pocztę, żeby zapłacić rachunki. Poprzez komputer możesz nawet sterować swoim domem – zarządzać oświetleniem, sprzętem AGD, a nawet koszeniem i podlewaniem ogródka.

Nic więc dziwnego, że dla wielu ludzi komputer jest niczym najlepszy przyjaciel – zawsze blisko Ciebie. Niestety, podobnie jak Twój dobry kumpel, komputer może złapać wirusa. Tak jak w przypadku infekcji u ludzi, wirus może na początku nie dawać żadnych symptomów. Będzie po cichu niszczyć pliki, wykradać Twoje dane lub spowalniać system.

Wirusy komputerowe działają podobnie, jak biologiczne. Dodają swój kod do organizmu ofiary – w tym wypadku pliku lub dysku. Tak jak zarazki u ludzi, wirusy komputerowe mogą infekować w różny sposób. Inaczej robią to wirusy rezydentne, inaczej – nierezydentne.

Nigdy nie wiesz, czy wirus spowoduje tylko chwilowe problemy z Twoim wiernym sprzętem, czy też unieruchomi go lub nawet trwale uszkodzi. Dlatego właśnie przyjrzeć się im bliżej i zadbać o to, by Twój komputer pozostał wolny od wirusów – zarówno nierezydentnych, jak i rezydentnych.

Co to jest wirus komputerowy?

Wiesz, że są groźne i zagrażają Twojemu sprzętowi, ale czym dokładnie są wirusy komputerowe? Te cyber-zarazki to krótkie programy, które mają zdolność samopowielania się. Ta zdolność to konieczny warunek, aby nazwać dany fragment kodu wirusem. Poza tym, wirus atakuje tylko w towarzystwie pliku, który go aktywuje (zazwyczaj z rozszerzeniem .exe).

Wirusy lubią się mnożyć, ale efekty ich działania to nie tylko spowolnienie systemu przez działanie zwielokrotnionego kodu. Mogą szkodzić systemowi operacyjnemu, uszkadzać pliki, utrudniać Ci pracę przy komputerze.

Choć w naturze wirus kojarzy się z czymś małym, komputerowe odpowiedniki tych szkodników mogą przybierać różne rozmiary. W czasach panowania DOS-u długość przeciętnego wirusa wahała się od kilkudziesięciu bajtów do kilku kilobajtów. Obecnie, potrafią mieć nawet kilkadziesiąt i więcej kilobajtów. Pomimo tej wielkości, hakerzy potrafią bez problemu ukryć swoje dzieła – np. w wielomegabajtowych bibliotekach czy programach.

Rozmiar wirusa zależy od wielu czynników. Przykładowo, wirus lepszego programisty napisany w tym samym języku będzie mniejszy, niż jego kolegi o niższych umiejętnościach. Na wielkość wirusa ma wpływ także użyty język programowania i ilość funkcji, jakimi ma dysponować szkodnik. Wirus będzie większy także wówczas, gdy ma być bardziej niezależny od systemu operacyjnego. W takim wypadku musi mieć wbudowane wszystkie potrzebne biblioteki, aby nie musieć korzystać z zasobów środowiska, w jakim przebywa.

Hakerzy tworzący wirusy potrafią precyzyjnie określić, jakie efekty ich program będzie wywoływał po zainfekowaniu systemu. Mogą to być na przykład:

  • kasowanie lub uszkadzanie danych,
  • szyfrowanie danych w celu uzyskania okupu (atak ransomware),
  • rozsyłanie spamu za pomocą Twojej skrzynki pocztowej,
  • dokonywanie ataków na serwery internetowe,
  • kradzież istotnych informacji, takich jak loginy, hasła, numery kart płatniczych lub dane osobowe,
  • wyłączanie komputera w trakcie pracy,
  • niespodziewane włączanie programów, wyświetlanie grafik lub odtwarzanie dźwięków,
  • spowolnienie pracy komputera aż do całkowitego uniemożliwienia pracy na nim,
  • przekształcenie Twojego komputera w zombie, czyli maszyny sterowanej przez hakera, wcielonej do sieci botnet (grupy zainfekowanych komputerów).

Wirusy komputerowe to duża grupa programów, które różnią się pod wieloma względami. Dlatego, podczas używania komputera spotkasz się z przeróżnymi rodzajami wirusów. Aby ogarnąć tę grupę, przyjrzyj się podstawowemu podziałowi – na wirusy rezydentne i nierezydentne.

Wirusy nierezydentne, czyli najłatwiejsze do wykrycia

Wirusy nierezydentne (non-resident viruses) to najprostsza odmiana wirusów. Atakują pliki z programami. Nie przechowują się ani nie uruchamiają z pamięci komputera. Działają jedynie wtedy, gdy gdy wykonywany jest zainfekowany program. Oznacza to, że zarażą inne pliki tylko i wyłącznie, gdy włączysz nosiciela – zakażony program.

Po włączeniu programu – nosiciela, kod binarny wirusa instaluje się w pamięci operacyjnej, uruchamia się i rozpoczyna poszukiwania nowego obiektu, który mógłby zarazić. Sposoby poszukiwania ofiary mogą być różne. Najczęściej, wirus nierezydentny przeszukuje bieżący katalog oraz jego podkatalogi, a także katalog główny i katalogi określone w zmiennej środowiskowej PATH.

Jeśli wirus nie znajdzie obiektu, który mógłby zarazić, sterowanie oddawane jest do nosiciela. W przypadku odnalezienia ofiary – kolejny obiekt został zainfekowany.

Wirusy nierezydentne składają się z dwóch modułów:

  • Moduł wyszukiwania

Jest odpowiedzialny za znajdowanie nowych plików do zainfekowania.

  • Moduł replikacji

To ta część kodu, która zawiera informacje o sposobie infekowania pliku.

Wirusy nierezydentne atakują głównie pliki wykonywalne, czyli pliki komputerowe zawierające zakodowaną sekwencję instrukcji. System wykonuje je bezpośrednio po tym, gdy klikniesz w ikonę takiego pliku. Plik wykonywalny to skompilowany program, nie możesz go więc odczytać, tak jak w przypadku pliku z danymi.

Pliki wykonywalne mają zwykle rozszerzenie .EXE, ale istnieją również inne formaty plików wykonywalnych – .BAT, .COM, .CMD, .INF, .IPA, .OSX, .PIF, .RUN, .WSH i .BIN. W przypadku komputerów z systemem MacOS, pliki wykonywalne mają rozszerzenie .DMG i .APP.

Nierezydentne wirusy komputerowe przechowują się zazwyczaj właśnie w plikach wykonywalnych. Infekują za każdym razem, gdy plik typu EXE jest uruchamiany.

Wirusy nierezydentne są niebezpieczne. Potrafią wyłączać programy antywirusowe, powodować irytujące i nieustanne wyskakujące okienka, które mogą spowolnić działanie komputera, a nawet wykradać poufne informacje i przekazywać je nieupoważnionym osobom. Posiadają jednak dwie zasadnicze wady:

  • Łatwość wykrycia

Sposób działania wirusa nierezydentnego sprawia, że system działa znacznie wolniej. Uruchomienie właściwego programu odbywa się ze sporym opóźnieniem. Te wirusy powodują również wzmożoną aktywność przeszukiwanego nośnika danych, np. dysku twardego czy pendriva. To wszystko sprawia, że obecność wirusa nierezydentnego łatwo zauważyć.

  • Uzależnienie od nosiciela

Wirusy nierezydentne zarażają inne pliki tylko i wyłącznie po uruchomieniu nosiciela. Nie mogą więc efektywnie infekować plików, ani skutecznie maskować swojej obecności w systemie.

Stworzenie wirusa nierezydentnego nie jest trudne. Z takim zadaniem poradzi sobie już początkujący haker. Napisanie prostego wirusa tego typu w asemblerze zajmie sprytnemu cyberprzestępcy kilka godzin.

Wirusy rezydentne, czyli sprytne dzieło hakera

Wirusy nierezydentne to dość ograniczone bestie – wykryjesz je za pomocą najprostszych zabezpieczeń. Nic więc dziwnego, że hakerzy opracowali nowy, ulepszony rodzaj wirusa. Mowa o wirusie rezydentnym (resident virus).

Tego typu wirusy powstały już za czasów systemu DOS. Hakerom potrzebny był mechanizm, który w który pozwalałby w tym jednozadaniowym środowisku stworzyć mechanizm sztucznej wielozadaniowości. Wykorzystali więc zasadę działania programów TSR (Terminate but Stay Resident, czyli programy rezydentne), które ładują się do pamięci operacyjnej komputera w dowolnej chwili jako backstage, czyli proces w tle.

Wirusy rezydentne, podobnie jak programy TSR, pozostają więc w stałej gotowości do wykonania. Ponadto, po zainstalowaniu się w systemie, ukrywają swój kod przed programami przeglądającymi pamięć. Przejmują odpowiednie przerwania sprzętowe oraz funkcje obsługiwane przez ogólnie dostępne przerwania programowe, aby szybko i skutecznie zawładnąć systemem.

Mówią Ci coś techniki stealth? To sposoby używane m.in. przez służby wojskowe. Mają na celu zmniejszenie możliwości wykrycia obiektu za pomocą znanych metod obserwacji, począwszy od wzroku i słuchu, poprzez odbijanie fal radarowych, aż po metody techniczne. Pozwalają np. na kamuflaż samolotów czy okrętów wojennych, tak aby nie było możliwości wykrycia ich za pomocą radaru.

Infekując Twój komputer, wirusy rezydentne używają  właśnie techniki stealth. Wykorzystują odpowiednie techniki, tak aby ich wykrycie przez program antywirusowy było znacznie utrudnione.

Wirusy rezydentne mogą mnożyć się w różnym tempie. Z tego powodu, dzieli się je na dwa rodzaje:

  • Szybkie infektory (fast infectors)

Ich głównym celem jak najszybsze zainfekowanie całego systemu. Zarażają wszystko, co się da w jak najkrótszym czasie. Przejmują wszelkie możliwe funkcje systemu operacyjnego używane do obsługi plików.

Pierwszą czynnością wykonywaną przez szybki infektor jest zwykle zniszczenie kodu w pamięci operacyjnej, dotyczącego zamazywalnej części interpretatora poleceń. To sprawia, że przy wywołaniu jakiegokolwiek polecenia, kod binarny wirusa zaczyna na nowo działać (najczęściej plik command.com).

Wbrew pozorom, szybkie infekowanie systemu niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem. Duża aktywność wirusów jest łatwo zauważalna dla użytkownika, np. ze względu na denerwujące opóźnienia czy anomalie podczas wykonywania poleceń. W przypadku szybkich infektorów, nawet użycie najlepszych technik stealth nie sprawdza się, zwłaszcza gdy użytkownik wykonuje dużo operacji dyskowych.

  • Wolne infektory (slow infectors)

Mają na celu jak najdłuższe przetrwanie i powolne infekowanie systemu. Używają wolnych, zmiennych procedur szyfrujących oraz techniki stealth.

Zazwyczaj, wolne infektory atakują tylko te pliki, które tworzy lub modyfikuje użytkownik. Dlatego, jeżeli taki wirus zaatakuje Twój komputer, możesz być przekonany, że potwierdzasz wykonywane przez siebie czynności.

Wolne infektory są bardzo trudne do wykrycia i usunięcia. Zdarza się, że nawet doświadczeni informatycy i programy antywirusowe mają problem z pozbyciem się tych szkodników

Wirusy rezydentne to wyzwanie dla twórców złośliwego kodu – o wiele trudniej je programować. Ma to związek z tym, że wirus rezydentny musi w czasie rzeczywistym korzystać z systemu wywołań i przerwań. Gdy haker tworzy wirusa nie dla żartu, ale w celu przeprowadzenia skutecznego ataku na Twój komputer, zazwyczaj wybiera właśnie wirus rezydentny.

Inne rodzaje wirusów

Ze względu na infekowany obiekt, można przeprowadzić inny podział wirusów rezydentnych i nierezydentnych:

  • Wirusy dyskowe

Infekują sektory startowe dysków twardych, a dawniej także dyskietek. Ze względu na fakt, iż zakażenie następuje w trakcie uruchamiania systemu, nazywa się je często wirusami sektora ładującego (boot-sector virus).

W czasach powszechnego kopiowania danych i programów na dyskietkach, wirusy dyskowe były bardzo popularne. Obecnie, w dobie CD-ROMów i Internetu, są praktycznie niespotykane.

  • Wirusy plikowe

Atakują pliki wykonywalne danego systemu operacyjnego. Stanowią najpowszechniejszy rodzaj wirusów. Są programami, które potrafią dołączać swój kod do kodu wykonywalnego innego programu.

Infekują pliki na dysku, w udostępnionych zasobach sieciowych, a także wysyłają się w e-mailach poprzez SMTP (protokół komunikujący poczty). Wirusy plikowe mogą być rezydentne, ale też nierezydentne.

  • Wirusy skryptowe

Wirusy tego typu to samoreplikujące się skrypty powłoki. Zazwyczaj atakują inne skrypty.

Wirusy skryptowe mogą występować w różnej postaci, w zależności od systemu operacyjnego, który atakują. W DOS-ie występują jako pliki .BAT, pod Linuksem jako skrypty bashowe, w systemie Windows np. jako .VBS, czyli Visual Basic script.

  • Makrowirusy

Czyli wirusy zapisane jako makra. Infekują głównie dokumenty programów biurowych, dokonując destrukcji dzięki wykonywaniu swojego kodu zapisanego w plikach dokumentów Microsoft Office. Rozprzestrzeniają się głównie za pomocą poczty elektronicznej.

Aktualnie, wirusy tego typu nie są bardzo groźne. Od czasów, gdy aplikacje Microsoft Office ostrzegają o istnieniu makr, praktycznie przestały powstawać

  • Wirusy komórkowe

Smartfony są obecnie tak zaawansowane, że mają moc obliczeniową osobistych komputerów. Nic dziwnego, że dedykowane im wirusy pojawiają się coraz częściej.

Wirusy komórkowe rozprzestrzeniają się przede wszystkim poprzez aplikacje pobierane z niesprawdzonego źródła. Mogą powodować wykradanie poufnych danych, a także zwiększenie rachunków, np. poprzez wysyłanie SMS-ów premium czy zapisywanie do płatnych subskrypcji.

Dlaczego wirusy rezydentne są groźniejsze niż rezydentne?

Zarówno rezydentne, jak i nierezydentne wirusy komputerowe mogą zagrozić Tobie i Twojej firmie, jednak te pierwsze są szczególnie niepokojące.

Wirusy nierezydentne działają tylko wtedy, kiedy uruchomisz zakażony nim program, dlatego już samo wyłączenie i ponowne uruchomienie systemu zatrzyma go. Dla porównania, wirusy rezydentne nie wymagają żadnej ingerencji – pozostają w pamięci operacyjnej, skąd mogą w dowolnym momencie wykonywać złośliwe działania.

Jeśli wirus rezydentny zaatakuje Twój system, skutecznie ukryje swój kod binarny przed programami zarządzającymi pamięcią operacyjną. Będzie równocześnie aktywny i ukryty w pamięci. Dzięki tym cechom, jego pole działania jest bardzo szerokie.

Wirus rezydentny stale kontroluje system, a za razem maskuje swoją obecność. Dlatego właśnie dłużej nie zauważysz jego działania. W tym czasie, bez trudu wykradnie Twoje dane lub wykorzysta Twój sprzęt np. do rozsyłania spamu.

Co gorsza, wirusy rezydentne są często trudniejsze do usunięcia, niż wirusy nierezydentne. Programy antywirusowe o przeciętnej skuteczności często nie potrafią ich wykryć. Dzieje się tak, ponieważ wirusy rezydentne, osadzone w pamięci operacyjnej, zachowują się jak aplikacje systemowe i przejmują ścieżki komunikacyjne wewnątrz systemu. Pozostają ukryte – antywirus nie jest w stanie ich zauważyć.

Jedynie zaawansowany program skanujący, przeznaczony do wykrywania i usuwania rezydentnych wirusów komputerowych, poradzi sobie z tego typu szkodnikami.

W jaki sposób hakerzy tworzą wirusy?

Zastanawiałeś się kiedyś, jak powstaje szkodnik, który próbuje zniszczyć Twój komputer? Wirusy tworzą hakerzy – tak naprawdę biegli programiści, który wykorzystują swoje umiejętności w przestępczych celach.

Aby stworzyć szkodliwy program, cyberprzestępcy posługują się różnymi językami programowania. Może to być język wysokiego poziomu, np. Pascal czy C++. Najwięcej wirusów jest jednak pisanych w czystym asemblerze, czyli języku tłumaczonym bezpośrednio do kodu maszynowego. Pozwala to na zmniejszenie rozmiaru napisanego wirusa, ponieważ kompilatory języków wysokiego poziomu dodają sporo kodu do każdego wygenerowanego przez siebie programu.

Asembler daje również hakerowi większą możliwość świadomego wpływu na kształt programu. Pozwala na dużą swobodę w dostępie w dostępie do pamięci i portów, a także rozwiązań programowych. Asembler jest więc jakby stworzony do programowania wirusów.

Co ciekawe, niektórzy początkujący hakerzy korzystają z programów, które można by nazwać generatorami wirusów. Dzięki takim aplikacjom cyberwandale, którzy tworzą wirusy jedynie dla żartu czy ze złośliwości, mogą opracować własnego szkodnika bez znajomości systemu i mechanizmów wykorzystywanych przez wirusy.

W Internecie można bez większego problemu wyszukać takie oprogramowanie. Korzysta ono z gotowych modułów w asemblerze. Umożliwia stworzenie wirusa o określonych funkcjach i parametrach wybieranych przy pomocy przyjaznego interfejsu graficznego.

Wirusy rezydentne i nierezydentne na komputerach Mac

Mac jest nadal rzadziej infekowanym komputerem, niż sprzęt z systemem Windows. Jeśli używasz sprzętu z jabłuszkiem, nie trać jednak czujności. Wirusy rezydentne i nierezydentne mogą zaatakować również system MacOS.

W przypadku wirusów  nierezydentnych, atak dotyczy głównie plików wykonywalnych. Na komputerach Mac są to pliki z rozszerzeniem .DMG oraz APP. Mechanizm  działania jest podobny, jak w przypadku wirusów nierezydentnych dedykowanych systemowi Windows.

Wirusy rezydentne również mogą zaatakować Twój Mac. Są przy tym dużo trudniejsze do wykrycia. Instalują się w pamięci operacyjnej komputera, a następnie przejmują ścieżki komunikacyjne zlokalizowane wewnątrz systemu. Dzięki temu, zachowują się podobnie do aplikacji systemowych. Ten dobry kamuflaż pomaga ukrywać się wirusom rezydentnym na komputerach Mac przed wbudowanym systemem XProtect.

Chcesz skutecznie chronić swojego Maca? Zainstaluj i uruchom dodatkowy, rozbudowany program antywirusowy dedykowany dla tego systemu. Coraz więcej firm proponuje takie rozwiązania swoim klientom. Świetną ochronę dla Twojego Maca zapewni na przykład Kaspersky Total Security Multi-Device czy ESET Security Pack.

Jak bronić się przed wirusami komputerowymi

“Lepiej zapobiegać, niż leczyć” – mówi staropolskie powiedzenie. To porzekadło warto wykorzystać odnośnie wirusów komputerowych. O wiele łatwiej jest zadbać o to, aby wirus nie znalazł się na Twoim sprzęcie, niż później głowić się, jak go usunąć. Pamiętaj o tym, że atak wirusa może spowodować nieodwracalne skutki, jak wyciek danych osobowych przechowywanych w Twojej firmie lub uszkodzenia plików i dokumentów w taki sposób, że nie da się ich już odzyskać.

Zagrożeń w sieci jest wiele, ale często wykorzystują podobne mechanizmy, aby wkraść się na Twój sprzęt. Aby zminimalizować ryzyko infekcji komputera, tabletu czy smartfona, stosuj się do poniższych zasad:

  • Pobieraj pliki tylko z zaufanych witryn

Wirusy komputerowe często instalują się wraz z niesprawdzonym oprogramowaniem, które pobierasz na swój sprzęt. Zastanów się dwa razy, czy warto pobrać darmowy program – niestety, jego twórcy mogli znaleźć sposób na uzyskanie dochodów poprzez dodanie szkodliwego oprogramowania.

Jeśli dany program wydaje Ci się podejrzany, zrezygnuj z niego. Najbezpieczniej jest pobierać programy bezpośrednio od dostawcy.

  • Bądź czujny podczas instalacji

Kto czyta umowy licencyjne podczas instalacji programu? Zapobiegliwi użytkownicy. Zdarza się, że podczas instalacji pojawiają się informacje o dodatkowym oprogramowaniu, które może zawierać wirusy. Jeżeli cokolwiek w procesie instalacji wydaje Ci się podejrzane, przerwij go.

  • Uważaj na wyskakujące okna

Podczas przeglądania stron internetowych z pewnością spotkałeś się z wyskakującymi oknami, obiecującymi niejednokrotnie złote góry. Uważaj – mogą to być odnośniki, które po kliknięciu spowodują instalację wirusa.

Jeśli na Twoim ekranie pojawia się podejrzane wyskakujące okno, nigdy nie klikaj na przycisk “zgadzam się” lub “ok”, aby je zamknąć. Lepiej skorzystać z krzyżyka w prawym górnym rogu okna lub kombinacji klawiszy Alt+F4.

  • Chroń skrzynkę e-mail

Wiadomości pocztowe to jedna z najczęstszych dróg, którą wirusy dostają się do komputerów. Jeśli e-mail wydaje Ci się podejrzany, najlepiej w ogóle go nie otwieraj, a zwłaszcza unikaj klikania w linki i niepewne załączniki. To w nich zazwyczaj kryje się wirus.

Wirus może rezydować nawet w wiadomości e-mail od Twojego przyjaciela. Jeśli jego komputer padnie ofiarą wirusa, może być zupełnie nieświadomy, że haker używa jego konta do rozsyłania spamu. Kiedy otrzymasz nietypowego lub niespodziewanego maila, zadzwoń do nadawcy i upewnij się, czy rzeczywiście wysłał taką wiadomość.

Uważaj też na korespondencję pochodzącą z oficjalnych portali, jak Allegro, Facebook, Instagram i podobne. Zawsze dokładnie sprawdź adres nadawcy .Zdarza się, że hakerzy podszywają się pod te witryny, aby zdobyć zaufanie użytkowników i zachęcić do kliknięcia w odnośnik np. pod pozorem aktualizacji. Z tego typu atakiem spotkali się we wrześniu 2020 roku użytkownicy poczty Interia – cyberprzestępcy rozsyłali informacje o konieczności potwierdzenia nowego regulaminu.

Warto regularnie zmieniać hasło do swojej poczty oraz uaktualniać opcje odzyskiwania hasła. Pamiętaj również, że oficjalne witry nigdy nie poproszą Cię o podanie hasła i loginu poprzez wiadomość e-mail.

Jeśli zdarzy Ci się kliknąć w podejrzany link lub załącznik, koniecznie przeskanuj swój komputer programem antywirusowym.

  • Uważaj na komunikatory internetowe

Odkąd korzystanie z komunikatorów internetowych stało się codziennością, hakerzy wykorzystują je w podobny sposób, jak skrzynki mailowe. Wirus może ukrywać się w załączniku lub linku wysłanym w wiadomości. Nie klikaj w nie bez zastanowienia. Warto zapytać znajomego, czy na pewno wysłał tę wiadomość.

  • Zwróć uwagę na bezpieczeństwo stron, które odwiedzasz

Unikaj podejrzanych witryn internetowych. Zwróć uwagę, czy przed adresem URL pojawia się symbol zamkniętej kłódki, a adres zaczyna się od “https”. To oznacza, że witryna korzysta z certyfikatu SSL, który zapewnia odpowiednie szyfrowanie danych przesyłanych pomiędzy użytkownikiem i serwerem. Korzystając z takiej domeny masz pewność, że cała komunikacja jest bezpieczna.

  • Pamiętaj o aktualizacjach

Dobrze, aby aktualizowanie oprogramowania i systemu operacyjnego stało się Twoim zwyczajem. To właśnie aktualizacje uwalniają sprzęt od luk w oprogramowaniu, które wirus wykorzystuje, aby dostać się na komputer. Po zainstalowaniu aktualizacji niwelującej daną lukę, droga do Twojego komputera będzie zablokowana dla wykorzystującego ją szkodnika.

  • Korzystaj z programów antywirusowych

Program antywirusowy pomoże wykryć zagrożenie wirusowe, uniemożliwi jego rozprzestrzenianie, a także usunie niechcianego szkodnika. Warto wybrać antywirus, który działa w czasie rzeczywistym – dzięki temu, nie będziesz nawet musiał pamiętać o regularnym skanowaniu dysków.

Wybrane przez Ciebie narzędzie nie może być przypadkowe. Choć na rynku istnieje cała masa programów stworzonych z myślą o bezpieczeństwie komputera, nie wszystkie są równie skuteczne. Program antywirusowy musi nie tylko szybko i skutecznie rozprawiać się z wirusami, ale też nie obciążać nadmiernie Twojego komputera, tak abyś mógł cieszyć się szybko działającym sprzętem.

Najlepsze programy antywirusowe zawierają w pakiecie również dodatkowe opcje, które pomogą Ci zapewnić odpowiednią profilaktykę przed wirusami. Przykładowo, menedżer haseł pozwala bezpiecznie przechowywać hasła i loginy do Twoich kont, a funkcje tworzenia kopii zapasowych uchronią Cię przed utratą danych w razie ataku wirusa.

Jaki program najlepiej ochroni Twój komputer?

Na rynku znajdziesz mnóstwo programów antywirusowych, zarówno w darmowych, jak i płatnych wersjach. Jaki antywirus najlepiej ochroni Twój komputer?

Bezpłatne rozwiązania to na pewno oszczędność pieniędzy, ale wybierając je, ostatecznie wiele tracisz. Darmowy antywirus nie posiada wielu funkcji i w związku z tym, wymaga więcej ingerencji z Twojej strony.

Przykładowo, profesjonalne oprogramowanie zapewnia skanowanie w czasie rzeczywistym, które nie obciąża Twojego systemu i nie spowalnia pracy komputera. W przypadku bezpłatnego programu, musisz sam pamiętać o regularnym skanowaniu systemu. Podobnie rzecz ma się z kopiami zapasowymi – płatne narzędzie zrobi to za Ciebie.

Zwróć też uwagę, że darmowy antywirus często niesie za sobą zagrożenia. Po pierwsze dlatego, że jego twórcy muszą w jakiś sposób na nim zarabiać. Podczas pobierania darmowego oprogramowania na Twój komputer trafia zazwyczaj adware, dzięki któremu jego twórca otrzymuje profity przy wyświetlaniu reklam na Twoim urządzeniu. Jeśli trafisz gorzej, Twój sprzęt zostanie zainfekowany bardziej szkodliwym programem (np. wirusem lub programem szpiegującym), czyli zamiast ochrony otrzymasz coś zupełnie przeciwnego.

Jeśli chcesz mieć spokojną głowę i pewność, że zabezpieczyłeś swój komputer najlepiej, jak to możliwe, wybierz płatny program. Jeśli martwisz się finansami, możemy Cię uspokoić – koszt najlepszych programów antywirusowych w przeliczeniu na jeden komputer waha się od kilku do kilkunastu złotych miesięcznie. Często producenci dają możliwość wykupienia wersji stworzonych na więcej stanowisk w atrakcyjnej cenie. Dzięki temu, możesz za jednym razem objąć ochroną wszystkie sprzęty, z których korzystasz, np. smartfon, tablet i laptop.

Na jakie konkretne propozycje warto zwrócić uwagę? Przyjrzyj się ofertom firm takich, jak Norton, Bitdefender, Kaspersky, Panda oraz ESET. W roku 2020, producenci tych programów antywirusowych wprowadzili szereg nowości i ulepszeń. Dotyczą one zarówno sprzętów z Windowsem i Androidem, jak i systemem iOS i MacOS.

Dzięki programom takim, jak Kaspersky, Norton, Bitdefender, Panda i ESET uzyskasz bardziej zaawansowaną ochronę bankowości mobilnej i skuteczną kontrolę rodzicielską. Jeśli pracujesz zdalnie lub po prostu dużo korzystasz z Internetu, na pewno zainteresują Cię dodatkowe zabezpieczenia połączeń Wi-Fi, Anti-Tracker, który pozwala zachować całkowitą prywatność podczas przeglądania stron www, a także możliwość przechowywania ważnych dokumentów w chmurze i zaawansowany menedżer haseł. Dzięki tym programom uzyskasz również ochronę kamery i internetu, co jest bardzo ważne np. podczas służbowych wideokonferencji.

Jak widzisz, programy antywirusowe tworzone przez liderów branży dadzą Ci najlepszą na rynku, skuteczną ochronę przeciw wirusom rezydentnym i nierezydentnym. Dzięki dodatkowym funkcjom, bezpieczne korzystanie z komputera czy smartfona stanie się łatwiejsze, niż kiedykolwiek.