32 220 35 21 biuro@omegasoft.pl


Firma Kaspersky zdaje się nie być za bardzo przywiązana do swojej ojczyzny. Rosyjski koncern odpowiadający za produkcję oprogramowania antywirusowego oraz zabezpieczającego robi wszystko, by się uniezależnić i wyróżnić. Szczególnie niepożądane zdaje się być podkreślanie rosyjskich korzeni firmy. Co pewien czas firma wykonuje kolejny ruch w kierunku stania się zupełnie niezależnym producentem na rynku IT. Najnowszy krok to porzucenie rosyjskich serwerów na rzecz tych zlokalizowanych w Szwajcarii. Na tym najprawdopodobniej się nie skończy.

Odciąć się od korzeni

Dążenie do niezależności (czy to politycznej, czy technicznej) wydaje się być godne pochwały. Pozytywnym krokiem dla firmy Kaspersky może być również przeniesienie danych do Szwajcarii, bo kraj ten jak żaden inny kojarzy się z niezawodnością i jakością projektowanych rozwiązań. Działania zmierzające do umieszczenia tam serwerów mieszczących najcenniejszy majątek firmy wkrótce się rozpoczną i prawdopodobnie potrwają jeszcze przez następny rok. Kaspersky planuje wykonywać prace etapami, żeby proces był jak najmniej dotkliwy dla użytkowników. Skupienie się na konkretnych grupach danych uczyni działania bardziej celowymi i skutecznymi. Przenoszenie zacznie się od klientów z Ameryki Północnej, w tym Stanów Zjednoczonych, z uwagi na ich dużą ilość oraz znaczenie, jakie mają dla finansów firmy. Wśród kolejnych grup klientów, których dane oczekiwać będą na migrację, znajdą się też Europejczycy, mieszkańcy Australii, krajów Dalekiego Wschodu itd.

Szwajcarska jakość czy też ucieczka od podejrzeń?

Docelowym punktem migracji są nowoczesne serwery mieszczące się w Zurichu. Chcąc uniknąć różnych plotek i posądzeń, firma Kaspersky motywuje swoją decyzję chęcią zapewnienia klientom najwyższej jakości i bezpieczeństwa podczas przechowywania ich danych. Warto wspomnieć tutaj kampanię znaną pod nazwą Global Transparency. Kraje takie jak Rosja mają dość silnie rozwiniętą sieć wywiadowczą, a dane klientów z całego świata mogą być dla nich bardzo cenne. Dzięki umieszczeniu serwerów w Szwajcarii i uniezależnieniu się od rosyjskiej technologii, Kaspersky potwierdza pogłoski o możliwości wykorzystywania luk w oprogramowaniu (niektórzy zarzucali firmie nawet  specjalne umieszczenie takich luk, by rząd bez problemu mógł posługiwać się danymi) przez Rosjan. Firma pokazuje w ten sposób, że nie chce być wiązana z nielegalnym korzystaniem z danych i ma na celu wyłącznie dobro klientów – żeby zapewnić ich plikom maksymalne bezpieczeństwo, podjęła się poważnego i kosztownego przedsięwzięcia, czyli właśnie przeniesienia się do Szwajcarii.